|
|
piątek, 01 sierpnia 2008
there is another world inside of me
there is another world inside of me that you may never see
czwartek, 05 czerwca 2008
czy żeby mieć wspomnienia z młodości trzeba być młodym-głupim?
właśnie przeglądam zdjęcia, powinnam teraz powiedziec "O, Boże jak ja się zmieniłam!!!" zamiast tego powiem "O, Boże jak ja się zmieniam!!!" na każdym zdjęciu wyglądam inaczej, wpadki fryzjerskie, wpadki modowe, wpadki mimiczne, wpadki alkoholowe... zawsze sobie myślałam, że kiedy bede oglądac stare zdjęcia, będe miała przemyślenia co do mojego życia "och, jaka ja byłam głupia... młoda i głupia" ale nie mam takich przemyśleń... wniosek jest jeden, ok dwa: albo wszystkie głupoty jeszcze przedemną, albo nigdy nie byłam głupia? (sprawe wieku nie poruszam ponieważnie mam kompleksów, mam 23 lata nie nie wstydze się tego!!!)
czy żeby miec wspomnienia z młodości trzeba byc młodym-głupim?
jaki błąd popełniłam?
czy jeśli ty uważasz kogoś za przyjaciela, to czy on też musi cię uważac za przyjaciela? NIE! miłośc, przyjaźń, szczerośc, wsparcie...itp, itd. nie działają na zasadzie wzajemności!! jeśli ty czujesz się z kimś bezpiecznie, jeśli wiesz, że na wyjeździe ta osoba cię nie zawiedzie, nie zostawi, nie oszuka, jeśli wiesz że ta osoba to TA OSOBA z którą mogłabyś wyjechac na koniec świata, nie licz na to że uczucie będzie odwzajemnione!!! jaki błąd popełniłam?
środa, 23 kwietnia 2008
this is the end
to już jest koniec, nie ma już nic... tylko nadzieja
niedziela, 30 marca 2008
faza numer 1
twój dotyk sprawia mi ból, nie powinieneś przecież mnie dotykac, przecież nie jestem już twoją kobietą(jeśli wogóle kiedykolwiek nią byłam), kiedy to robiesz, myśle "po co?" z jednej strony chce czuc twój dotyka , z drugiej nie chce żebyś robił to tylko mechanicznie, tylko dlatego że jestem obok, tylko dlatego bo lubisz moje piersi, tylko dlatego... to nie takie powody powinny cie do tego skłaniac, ja robiłam to zawsze zawsze z uczuciem, z miłością i chciałabym żebyś ty też to robił z uczuciem miłośc i zakochania, ale to niemożliwe, przecież cie nie pociągam, nigdy cie nie pociągałam, zawsze byłam tylko kumpelą, jestem ciekawa co myślałeś sobie przez te czas kiedy byliśmy razem, co czułeś, napewno nie to co ja,
faza żalu, złości, irytacji, wk****enia- dostrzegam twoje wady, irytuje mnie twoje zachowanie, twoje lekkoduchstwo, twoje lenistwo, to że nie zostawiasz mi papierosa na rano,
...
niedziela, 23 marca 2008
Come Back
skoro tyle stałych czytelników sie dobija, prosi, skamle, błaga o nową notke ... to proszę bardzo ... oto ona... nowa notka.... a tak serio to mam nowe postanowienie...pisac częściej, troche rzeczy sie pozmieniało i chcę to wyrzucic z siebie, przeanalizowac, może poczytac czyjegoś komentarza ...ale to wszystko już niedługo
a tymczasem... mam autko, moje dzieciątko czerwone/bordowe( kto to tam wie), golfik kochany, chyba jestem dobrym kierowcą mam już na koncie pierwsze 1000 km i co najważniejsze nie boję sie jeździc wręcz czekam na ten moment ;)
pozdrawiam Cię jedyny czytelniku ;)
niedziela, 02 grudnia 2007
chciałabym, chciała...
jest fajnie: praca, korki, uczelnia, i nawet się K. odezwał, wszytsko gra, imrezy są, wszysko jest fajnie, tylko ....że.....(laski zawsze coś znajdą:) ......chcę miec samochód, chcę byc MEGAsuperwyczesanym kierowcą, pomykac do pracy, do domku, mykac przez Polskę, chcę iśc na niemiecki... czekam, aż zacznie się nowy semestr, chciałabym iśc na opiekuna, albo pilota wycieczek... i wogóle mnóstwo rzeczy bym chciała..... ale co tam przecież póki co jest dobrze
tak się napaliłam na samochód że staram się oszczedzac...naprawde!!! dziś nawet nie kupiłam sobie torebki, chociaż wszyscy którzy mnie znają wiedzą że w normalnych warunkach bym ją kupiła bez zastanowienia, pomimo tego że mam już jedna szafa jest zawalona torebkami... ja naprawde się staram oszczędzac, ale to nie zmienia faktu, że najprędzej kupię samochód ..... w lutym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu może K. zarobi i mi kupi samochodzik, taki jakiś mały , stary , tani...ja naprawde nie mam dużych wymagań;)
czwartek, 22 listopada 2007
FuCk i jeszcze coś !!!
usłyszałam dziś, że widac że jestem zmęczona.... god damn it i fuck !!!!!!
jedyne pocieszenie jest takie, że jestem zmęczona z pracy, a nie z nudów... marne pocieszenie...wiem !!!
niedziela, 18 listopada 2007
oczy, uśmiech, ramiona, piersi...
oczy, uśmiech, ramiona, piersi, biodra, nogi... całe ciało...
nie będę ukrywała, że byłam zajebista, świetnie się ze sobą czułam i nadal czuję, w tańcu byłam sexi-ponętną kocicą, szał ciał
no i efekty były- dostałabym bym od kobiety, która przyszła i tańczyła ze swoim facetem, ale koleś był raczej zainteresowany mną, 2m koleś miał wzwód, i solista teatralny był zachwycony i poruszony
umówiłam się z nim, ale... no cóż nie kręci mnie, ale przecież warto poznawac nowych ludzi i oczywiście połechtac swoje kobiece ego;) musze pamietac żeby nie umawiac się z nim sam na sam bo zerżnie mnie na wylot ;) zresztą K. pozwolił mi się z nim umówic tylko jeśli nie będę się z nim pieprzyc ;)
poprostu było świetnie... nie, poprawka ja byłam świetna;)
wtorek, 30 października 2007
kuszenie part I
podobno trzeci dzień jest najtrudniejszy... ... zgadza się poświadczam własnymi płucami !!! puszczam sobie dla pomocy I will Survive, ale mi serce wali !!! skusic się czy byc twardą, gdzieś mam że ktoś powie że wymiękłam i sie złamałam, fajki to tylko i wyłącznie moja sprawa... no więc nie wiem POMOCY!!!
|